Prokuratura Rejonowa Łódź – Widzew zarzuca logopedzie dokonanie oszustw na łączną kwotę około 250 tys. złotych i poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Wykorzystując dane osobowe ponad setki klientów, wyłudziła refundacje z tytułu blisko 8 tys. porad, których rzekomo miała udzielać w swoim prywatnym gabinecie w latach 2010-2016. Kobiecie grozi 8 lat więzienia.

Zarzuty przedstawiono na podstawie informacji z łódzkiego oddziału NFZ. Wynikało z nich, że prowadząca prywatny gabinet logopeda, z którą po przeprowadzonym konkursie podpisano umowę na realizację świadczeń logopedycznych, występuje o refundacje wizyt, które w rzeczywistości nie miały miejsca.

NFZ rozpoczął kontrolę w gabinecie. Kobieta nie dostarczyła jednak dokumentacji, dotyczącej poszczególnych wizyt, stanowiącej podstawę refundacji. Logopeda twierdziła, że w drodze do instytucji została okradziona i dlatego nie posiada dokumentów. Kontrola NFZ potwierdziła nieprawidłowości, a oddział o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zawiadomił prokuraturę.

Jak ostatecznie ustalono, na przestrzeni lat 2010 – 2016 podejrzana rozliczyła z NFZ ponad 10 700 wizyt w jej prywatnym gabinecie. Tylko 3000 z nich faktycznie się odbyło. Pozostałe były fikcją. Wykorzystując dane 111 osób, które podawała jako pacjentów i wskazując daty rzekomych wizyt wyłudziła z NFZ ponad 250 tys. złotych. Wśród osób, których dane wykorzystywała byli przede wszystkim uczniowie jednej ze szkół podstawowych, w której podejrzana prowadziła porady. Jedynie niektórzy z nich korzystali z usług gabinetu logopedycznego i to w znacznie mniejszym zakresie. Podejrzana wykorzystywała także dane innych swoich pacjentów przypisując im wizyty, które faktycznie nie miały miejsca. Niektóre osoby miała przyjmować nawet 150 razy.

Podczas przesłuchania w prokuraturze podejrzana przyznała się do popełnienia zarzuconych jej przestępstw. Zakwestionowała jedynie wysokość przepisanych jej kwot.

(Prokuratura Okręgowa w Łodzi, ŁWD)