Tuż przy lądowisku dla helikoptera pogotowia ratunkowego i kilkadziesiąt metrów od dużego osiedla mieszkaniowego w Radomsku, warszawska firma chce postawić kilkudziesięciometrowy maszt telekomunikacyjny. Radomszczański magistrat po opinii biegłego wydał decyzję negatywną, ale... to nie oznacza, że maszt na pewno w tym miejscu nie powstanie.

Miejscy urzędnicy swoją negatywną decyzję wydali na podstawie opinii biegłego, który uznał, że wśród dokumentów nie ma decyzji środowiskowej, a ta jest niezbędna do wydania pozwolenia.

Miejsce, w którym nadajnik miałby być postawiony, znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala powiatowego, na drodze podejścia helikopterów. Opinię i ewentualne zmiany zaproponowało już Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Swój sprzeciw w sprawie na piśmie złożyli w urzędzie także mieszkańcy. Inwestor na odwołanie ma 14 dni, ale jak mówią urzędnicy, nawet jeśli decyzja środowiskowa zostanie dostarczona nie oznacza to, że maszt powstanie.

Obecnie magistrat przygotowuje się do rewitalizacji terenu znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie potencjalnej budowy nadajnika, ma tam powstać park.

(ŁWD - J. Mielczarek)