To trudny początek roku w służbie zdrowia. 659 lekarzy rezydentów i specjalistów ze szpitali w Łódzkiem wypowiedziało umowy opt-aut. Pozwalają im one na pracę powyżej 48 godzin w tygodniu i powyżej 200. godzin miesięcznie. Na razie bezpieczeństwo pacjentów nie jest zagrożone.

Najwięcej umów wypowiedzieli lekarze w łódzkich szpitalach im. WAM, Kopernika w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki a także w placówkach w Zgierzu i Bełchatowie. Na razie wszystkie szpitale pracują bez zakłóceń a komunikaty na bieżąco spływają do Urzędu Wojewódzkiego. 


W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki umowy wypowiedziało ponad 180 lekarzy. Od listopada trwają rozmowy z dyrekcją, ta do pracy powyżej 48 godzin w tygodniu chce ich przekonać podwyżkami. Mieli by je otrzymać lekarze ginekolodzy i położnicy. Wzrosnąć miałyby też wynagrodzenia za dyżury neonatologów - do 1250 zł w dni powszednie i 1750 w dni wolne i święta. 

Problemów nie ma w szpitalu im. Barlickiego w Łodzi, tam lekarze nie podpisywali umów opt-outowych. Tyle, że takie zatrudnienie jest dla szpitala kosztowniejsze. Do połowy miesiąca dyżury w większości szpitali w Łódzkiem są obsadzone. Problemy mogą rozpocząć się połowie stycznia. Rezydenci domagają się zwiększenia środków na ochronę zdrowia do 6,8 % PKB w ciągu trzech lat, Ministerstwo Zdrowia proponuje zwiększenie środków do 6 % do 2025 roku.