Są wyrzucane z aut, przywiązywane do drzew w lesie albo nawet zabijane - taki los spotyka czworonogi niepotrzebne człowiekowi. Powstała w Piotrkowie Trybunalskim "Klatka życia" daje szansę uratowania życia niechcianym psom i kotom.

Viva błąkała się po ulicach Piotrkowa i nie dawała się złapać przez dwa dni. Opuszczony został też Łatek - pies jeszcze boi się swoich nowych opiekunów w schronisku. Bo przekonanie porzuconego zwierzęcia, o tym, że się go nie skrzywdzi nie jest wcale łatwe.

"Klatka życia" to miejsce oddalone od kamer, gdzie anonimowo można pozostawić zwierzę, którym właściciel nie chce lub nie może się już opiekować. Jest tu posłanie, miska z wodą i jedzenie.

Klatka życia w Piotrkowie funkcjonuje od miesiąca. Trafiły do niej już dwa psy i kot. Azylek i Feliks - teraz czekają na dom. Wobec właścicieli zwierząt pozostawianych w ten sposób nie będą wyciągane żadne konsekwencje.

ŁWD - K.Zajda