Nie na słynnej gali w Los Angeles, ale na kongresie medycznym w Bostonie-  łódzcy okuliści prof. Jerzy Nawrocki i dr.hab.  Zofia Michalewska dostali Oscara. Nie jest  to Oscar akademii filmowej, lecz okulistyczny za film szkoleniowy z zabiegu.

Statuetki wykonywane są w tej samej fabryce, co słynne filmowe Oscary i tak jak one pokryte są 24-karatowym złotem. Są też tej samej wielkości i zostały zaprojektowane przez tego samego artystę. Różnica jest taka, że Oscar medyczny ma wyprostowane ręce i nad głową trzyma obraz siatkówki oka”. Statuetki przyznaje Amerykańskie Towarzystwo Szklistkowo-Siatkówkowe na corocznym kongresie okulistycznym, podczas którego organizowany jest festiwal filmowy. Specjaliści z całego świata przysyłają na niego swoje filmy naukowo-dydaktyczne.
Międzynarodowe jury przyznaje Oscary na podstawie kilku kryteriów, najważniejszym jest innowacyjność zastosowanej metody diagnozowania bądź leczenia. Łodzianie sfilmowali opracowaną przez siebie nowatorską metodę leczenia otworów w plamce żółtej. To fragment siatkówki oka odpowiadający za ostrość widzenia. Metodę nazwali techniką odwróconego płatka.
Oscarowy film jest udźwiękowiony i trwa niespełna od 7 minut. Poprzedziły go lata badań naukowych i publikacje w uznanych czasopismach medycznych.
Łodzianie nagrali zabiegi u pacjentów z różnymi schorzeniami np.cukrzycą, dużą krótkowzrocznością, po urazach, z wadami wrodzonym. Okulistycznego Oscara zdobyli już po raz ósmy i są światowymi rekordzistami w tej dziedzinie.

ŁWD - A.Łukasik