Stan schodów na wiadukcie przy ul. Dąbrowskiego jest przerażający. Stopnie się sypią, wystają z nich pręty a poręcz jest zardzewiała. Mieszkańcy wolą przechodzić przez tory kolejowe i ryzykować własnym życiem niż korzystać z wiaduktu.

Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi, który jest zarządcą obiektu przyznaje, że działania w sprawie remontu były już prowadzone w 2016 roku. Niestety, ten przetarg został unieważniony. ZDiT w Łodzi zapewnia, że nadal podejmuje kroki w tej sprawie. Póki co efektów nie widać.

Usypujące się kamienie, popękane ściany stopni to tylko część przeszkód jakie muszą pokonywać mieszkańcy osiedla Dąbrowa.

Aby przebyć drogę z pętli Dw. Łódź Dąbrowa na drugą część ul. Dąbrowskiego, trzeba wejść po schodach na wiadukt. Dotyczy to także osób, które udają się na peron pobliskiego dworca. Dlatego też część mieszkańców wybiera możliwie, że łatwiejszą, ale niebezpieczną drogę – przez tory. To właśnie tam trzy tygodnie temu zginął mężczyzna potrącony przez pociąg.

ZDiT w Łodzi przyznaje, że remont tego wiaduktu jest potrzebny. Nie podaje jednak szczegółów, kiedy rozpoczną się prace.