Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło dziś około 6:15 na drodze powiatowej nr 2737 między miejscowościami Borówek i Borów w powiecie łowickim.

Jak informuje podkomisarz Urszula Szymczak, oficer prasowy Komendy Policji Powiatowej w Łowiczu, 25-letni kierujący samochodem osobowym Opel Vectra na łuku drogi utracił panowanie nad pojazdem i uderzył bokiem w przydrożne drzewo. W pojeździe wraz z nim podróżowała 45-letnia pasażerka.

Kierowca został uwięziony w rozbitym aucie. Pierwsi na miejscu zdarzenia byli druhowie z OSP Bielawy którzy przy pomocy narzędzi hydraulicznych wydobyli poszkodowanego. Mężczyzna był przytomny, trafił pod opiekę Zespołu Ratownictwa Medycznego i miał zostać przetransportowany karetką do szpitala w Łowiczu. Niestety, jego stan szybko pogarszał się, dlatego na miejsce zadysponowano śmigłowiec LPR, który zabrał będącego w ciężkim stanie kierowcę m.in ze złamaniami nóg do szpitala im. Mikołaja Kopernika w Łodzi.

Więcej szczęścia miała pasażerka pojazdu, która ze zdarzenia wyszła praktycznie bez szwanku. Zarówno ona, jak i poszkodowany kierowca to obywatele Ukrainy, mieszkający w powiecie kutnowskim.

Policja prowadzi działania mające ustalić przyczyny porannego wypadku. Jedna z nieoficjalnych wersji mówi, że przyczyną wypadku mogła być złapana „guma” w samochodzie. W akcji ratunkowej brali udział także strażacy z JRG Łowicz i JRG Kutno, policja, zespoły ratownictwa medycznego i śmigłowiec LPR.