Dziś w całej Polsce rusza akcja protestacyjna NSZZ Policjantów. Funkcjonariusze zamiast mandatów dadzą jedynie pouczenie. Policjanci żądają wcześniejszych emerytur, podwyżek pensji, pełnego wynagrodzenia za pierwszy miesiąc na L4.

Strajk włoski przeprowadzony przez funkcjonariuszy policji polega na tym, że nie będą oni wypisywać mandatów lecz jedynie dawać pouczenie za drobne przewinienia. W przypadku incydentów chuligańskich czy stworzenia zagrożenia życia, mandaty mają być normalnie wlepiane.

- „… Przyczyną naszego sprzeciwu są względy ekonomiczne i wbrew insynuacjom, jest to protest całkowicie apolityczny. Protest nie jest wymierzony we władze ani w naszych przełożonych. Celem protestu jest zwrócenie uwagi społeczeństwa na dramatycznie pogarszającą się sytuację materialną funkcjonariuszy i braki w obsadzie kadrowej skutkujące przeciążeniem obowiązkami pozostających w służbie policjantów.” – czytamy w apelu Komitetu Protestacyjnego NSZZ Policjantów.

Policjanci żądają 650 złotych podwyżki, dodatkowej gratyfikacji za nadgodziny oraz corocznej waloryzacji płac. Policjanci domagają się również powrotu uprawnień emerytalnych sprzed 2013 roku, kiedy to mundurowi mogli odejść po 15 latach służby.

- Przeprowadziliśmy ankietę protestacyjna. Z 30 tys. policjantów, którzy wzięli w niej udział, tylko 94 proc. stwierdziło, ze protest jest formą, która pozwoli by społeczeństwo i rząd zauważył ten problem - powiedział Rafał Jankowski, przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów, podczas wywiadu dla programu „Pytanie na Śniadanie” .