2,5 promila alkoholu w organizmie miał 60-letni mężczyzna, który kierował Hyundaiem w centrum Tomaszowa Mazowieckiego. Dalszą jazdę uniemożliwili mu inni uczestnicy ruchu drogowego, którzy o zdarzeniu poinformowali policję. Mężczyzna za popełnione przestępstwo odpowie przed sądem.

Badanie stanu trzeźwości kierowcy wykazało 2,5 promila alkoholu w organizmie. Został on zatrzymany. Stanie przed sądem, za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu wysoka grzywna i kara do 2 lat pozbawienia wolności. Około godz. 9:25 dyżurny tomaszowskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, że na ul. Krótkiej kierujący samochodem Hyundai może być nietrzeźwy. Policjanci na miejscu zastali dwóch mężczyzn, którzy ujęli nietrzeźwego uczestnika ruchu. Z ich relacji wynikało, że kilka minut wcześniej zauważyli jak kierowca mocno chwiejący się na nogach wraz z pasażerką wsiedli do auta przy ulicy Spacerowej i odjechali. Dwóch młodych tomaszowian pojechało za nim. Tor jazdy Hyundaia potwierdzał ich przypuszczenia, że kierowca może być nietrzeźwy. Jadąc za nim zawiadomili policję. 60-latek wjechał pod prąd w ulicę Krótką i tam się zatrzymał. Mężczyźni korzystając z okazji podbiegli do podejrzewanego i zabrali mu kluczyki umożliwiając tym samym dalszą jazdę.

Na miejsce przyjechali funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego, potwierdzili przypuszczenia 25-latków.