Mieszkaniec Bałut, Rafał Moszczyński ma jeden cel – przepłynąć świat bez zawijania do portu i żadnego wsparcia z zewnątrz. Wyprawa odbędzie się pod hasłem „Solo Non-Stop dookoła świata 2019”. Początek rejsu planowany jest na listopad przyszłego roku.

Czterdzieści lat temu wokół globu przepłyną Henryk Jaskuła. W tedy ten rejs zajął mu 344 dni. Teraz tą samą trasą chce popłynąć Rafał Moszczyński. Zamierza to zrobić w czasie o połowę krótszym.

- Będziemy bardzo gorąco kibicować panu Rafałowi – zapowiedziała Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi na konferencji prasowej.

Podróż ma odbyć się 9,5 metrowym jachtem Caravela 950. Jacht ten będzie pozbawiony silnika, przez co, jak mówi Moszczyński, będzie bezbronny w momencie, w którym nie będzie wiatru.

- Czeka mnie trudna żegluga, ale mam doświadczenie i determinację, by podjąć wyzwanie samotnego rejsu dookoła świata. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w marcu 2020 roku zamelduję się w Gdyni, spełniając tym samym swoje marzenie – zapowiada żeglarz.

Rafał Moszczyński jest zdobywcą złotego medalu Mistrzostw Świata klasy micro w dywizji Cruiser i Racer. Zwyciężył też w regatach oceanicznych samotników Transatlantyk 2016 oraz jest czterokrotnym zwycięzcą klasyfikacji generalnej Grand Prix Pucharu Polski klasy Micro.

Moszczyński jest pierwszym łodzianinem, który wyruszy w taki rejs. Wyprawę pod honorowym patronatem objęło Miasto Łódź.