Policjanci z łęczyckiej komendy zatrzymali 40-latka, który poruszał się ciężarówką wraz z przewożonym ładunkiem. Pojazd został skradziony na terenie Czech. Odzyskano mienie warte ponad pół miliona złotych.

W niedzielę rano około godz. 9.00 funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Łodzi na autostradzie A-1 zatrzymali do kontroli drogowej „tira”. Kierowca Dafa nie posiadał dokumentów i odmawiał podania danych. Na miejsce kontroli zostali skierowani policjanci z Łęczycy. Stróże prawa zajęli się sprawą. Po krótkim dochodzeniu wyszło na jaw, że tablice rejestracyjne zamontowane na ciężarówce nie należą do tego pojazdu, a w stacyjce auta był tzw. łamak.

Po zweryfikowaniu danych kierowcy okazało się, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami i był poszukiwany listem gończym celem odbycia zasądzonej wcześniej kary aresztu. 40-letni mieszkaniec województwa pomorskiego został zatrzymany, a pojazd wraz z przewożonym ładunkiem zabezpieczony trafił na policyjny parking.

Policjanci ustalili właściciela pojazdu, który potwierdził, iż 10 czerwca 2018 roku auto zostało skradzione na terenie Czech. Pojazd ciężarowy wraz z ładunkiem miedzi trafił w ręce właściciela. 40-latek usłyszał zarzuty paserstwa, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Ponadto podejrzany prosto z policyjnego aresztu na blisko trzy lata trafi do więziennej celi.