Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który w swoim samochodzie przechowywał około 5 kilogramów amfetaminy.

Uwagę funkcjonariuszy zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej zwrócił  nerwowo zachowujący się mężczyzna, doskonale znany im z prowadzenia wcześniejszej działalności przestępczej. Na widok policjantów podejrzany przyspieszył kroku, jednocześnie odchodząc od samochodu, przy którym stał. Zapytany, czy zaparkowany u zbiegu ulic Bednarskiej i Unickiej Peugeot stanowi jego własność, kategorycznie temu zaprzeczył. Jak się okazało kłamał.

Stróże prawa po przeszukaniu mężczyzny, znaleźli w jego spodniach kluczyki pasujące do zaparkowanego auta. Pomimo to podejrzany usiłował zagadywać policjantów i udaremnić im przeszukanie.

Gdy funkcjonariusze próbowali otworzyć bagażnik pojazdu okazało się, że był on zablokowany. To jeszcze bardziej zmotywowało policjantów, którzy  dostali się do bagażnika odsuwając tylne siedzenia. Wewnątrz znaleźli blisko 5 kilogramów amfetaminy o czarnorynkowej wartości 150 tys. złotych.

Zatrzymany 55-latek usłyszał zarzut posiadania znacznych ilości narkotyków w warunkach tzw. recydywy. Z tego tytułu może grozić mu kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Sąd aresztował podejrzanego na trzy miesiące.