Do tragedii doszło wczoraj po południu. 39-latek spożywał alkohol ze znajomymi, po czym postanowił się ochłodzić w wodzie. Niestety nie przeżył tej kąpieli.

Ciało mężczyzny wyłowiono z Pilicy przed godziną 16.00. Policjanci ustalili, że tego popołudnia topielec wraz z dwoma znajomymi spożywał alkohol. W pewnej chwili stwierdził, że idzie się wykąpać do rzeki. W tym czasie jego kompani odeszli z miejsca spotkania.

Po pewnym czasie dzieci bawiące się nad rzeką zaalarmowały znajomych mężczyzny, że w pobliżu mostu na wodzie unosi się ciało. Gdy przybiegli oni na brzeg, próbowali wyciągnąć kolegę z wody. W tym samym czasie na miejsce zdarzenia dotarli wezwani policjanci, którzy podjęli reanimację 39-latka do czasu przyjazdu karetki. Czynności te kontynuowała załoga pogotowia ratunkowego.

Niestety pomimo wysiłków ratowników mężczyzna zmarł. Lekarz stwierdzający zgon wykluczył udział osób trzecich. Prawdopodobną przyczyną śmierci było utonięcie. W rejonie miejsca wypadku obowiązywał zakaz kąpieli.

Od początku roku to już piąta ofiara utonięcia w województwie łódzkim. Dwie osoby zginęły w marcu, a kolejne dwie w maju 2018 roku.