W poniedziałkowy wieczór paliło się w drewniaku przy ul. Dąbrowskiego w Pabianicach. Podczas akcji gaśniczej policjanci zatrzymali 18-latka, w którego mieszkaniu doszło do pożaru.

Jak ustalili strażacy, przyczyną pożaru było zaprószenie ognia. Policjanci nie ustalili jednak, kto jest winny.
W poniedziałkowy wieczór zatrzymali jednego z lokatorów, ale zatrzymanie nie miało związku z podpaleniem.

- Mężczyzna miał ponad promil alkoholu w organizmie - mówi kom. Joanna Szczęsna, rzecznik prasowy pabianickiej policji. - Swoim agresywnym i wulgarnym zachowaniem utrudniał akcję gaśniczą. Trafił do policyjnego aresztu.

Podczas pożaru z drewnianego budynku ewakuowało się 9 osób. Wśród mieszkańców były dwie dziewczynki, które część wieczoru spędziły w samochodzie. Mieszkanie, w którym wybuchł pożar uległo spaleniu. Ogień strawił drewnianą podłogę, strop, okna i wyposażenie.
Na tę chwilę nie jest prowadzone dochodzenie w tej sprawie. Nikt z właścicieli budynku nie złożył na policji zawiadomienia.