Blisko 2600 osób wzięło udział w głosowaniu dotyczącym ewentualnego wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych.

Urzędnicy pytali czy łodzianie są za ograniczeniem sprzedaży w określonych godzinach (22.00 - 6.00 i 24.00 - 6.00) oraz konkretnym terenie. Pod uwagę brany był obszar całej Łodzi i tzw. centrum. Jednak w każdym przypadku większość mieszkańców zagłosowała przeciwko takim restrykcjom. Ograniczeń dotyczących sprzedaży alkoholu w Łodzi nie chce aż ponad 68% głosujących.

UMŁ UMŁ Co ciekawe, większość osób (tj. 63,5%) stwierdziło, że taki zakaz nie wpłynąłby na poprawę bezpieczeństwa w mieście. Łodzianie sugerują natomiast, że prohibicja w określonych godzinach spowoduje wzrost sprzedaży "lewego" alkoholu.

- "Zaostrzenie przepisów nic nie zmieni, tylko poszerzy szarą strefę i napcha kasy klubom na Piotrkowskiej. Lepiej pozwolić ludziom pić w kontrolowanych warunkach niż zachęcać ich do tzw. "chodzenia w bramy"-, "Myślę że wprowadzenie takiego zakazu może wpłynąć na rozwój nielegalnej sprzedaży, a co za tym idzie, wzrostu niebezpieczeństwa dla zarówno użytkowników takiego alkoholu jak i osób postronnych" - czytamy w komentarzach do sondy vox populi.

Są też komentarze od osób, które stanowczo opowiadają się za wprowadzeniem zakazów. - Możliwość zakupu alkoholu powinna być ograniczona. Łodzianie nie potrafią kulturalnie pić. Potem niszczą, dewastują, awanturują się itp. Alkohol powinien być niedostępny obok kościołów, szkół, szpitali, cmentarzy itp"

Ostatecznie o wprowadzeniu przepisów zadecyduje rada miejska.