Będziemy słuchać Polaków, bo dużo się od nich uczymy; dowiadujemy się o wielu sprawach, poznajemy problemy społeczeństwa - powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski w niedzielę na spotkaniu z mieszkańcami Tomaszowa Mazowieckiego

Wizyta marszałka Senatu w Tomaszowie Maz. była jednym z wielu spotkań czołowych polityków PiS z wyborcami, które rozpoczęły się w całym kraju po sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy pod hasłem "Polska jest jedna". Marszałek Karczewski przybliżył na nim projekty społeczne i gospodarcze zaprezentowane w sobotę przez premiera Mateusza Morawieckiego, które - jak zapewnił marszałek - mają zostać zrealizowane w tej kadencji parlamentu. Wśród nich są m.in. mniejszy ZUS dla małych firm, obniżenie CIT dla małych i średnich przedsiębiorstw do 9 proc., wyprawka w wysokości 300 zł dla uczniów, 23 mld zł na program dla seniorów "Dostępność+", przeznaczenie 5 mld zł na stworzenie nowego funduszu dróg lokalnych.

Będziemy słuchać Polaków, bo te rozmowy są dla nas niezwykle istotne. Na tych spotkaniach bardzo dużo się uczymy, dowiadujemy o wielu sprawach, poznajemy lokalne problemy - problemy związane z wadliwymi ustawami, czy niedobrym prawem. Powinno się z Polakami rozmawiać i słuchać ich, czy idziemy w dobrym, czy w złym kierunku. Dlatego tu jesteśmy. Marszałek Karczewski, zanim przybliżył wybrane projekty, pokreślił, że rozpoczynające się spotkania polityków rządzącej partii, przede wszystkim mają na celu wsłuchiwanie się w głosy wyborców. - Będziemy słuchać Polaków, bo te rozmowy są dla nas niezwykle istotne. Na tych spotkaniach bardzo dużo się uczymy, dowiadujemy o wielu sprawach, poznajemy lokalne problemy - problemy związane z wadliwymi ustawami, czy niedobrym prawem. Powinno się z Polakami rozmawiać i słuchać ich, czy idziemy w dobrym, czy w złym kierunku. Dlatego tu jesteśmy - zaznaczył marszałek Stanisław Karczewski. Przedstawiciel Senatu dodał, że chce dowiedzieć się, czy nowe propozycje przedstawione przez szefa rządu są dobre i spełniają oczekiwania społeczeństwa. Zwrócił uwagę, że wśród nich znalazło się wiele rozwiązań, na których skorzystają obecni na sali. - Mnie najbardziej ucieszyła propozycja zmniejszenia ZUS-u, która nie dotyczy mnie bezpośrednio, ale pojawia się na każdym tego typu spotkaniu. To rozwiązanie jest bardzo potrzebne, bo będzie pobudzać najmniejsze firmy, te rodzinne, jednoosobowe - wskazał polityk PiS. Mówiąc o nowych programach prorodzinnych – m.in. wyprawce dla uczniów – marszałek Senatu zaznaczył, że wprowadzanie w życie pomysłów służących wzmocnieniu rodziny jest niezwykle istotne.

Będziemy dbali o sprawy osób starszych, a w dużej kwocie 23 mld, rozłożonej na 8 lat, znajdą się rozwiązania dla wielu problemów uniemożliwiających seniorom normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. To muszą być bardzo zróżnicowane programy i działania. Marszałek w swoim wystąpieniu dużo czasu poświęcił też seniorom. Jak mówił, potrzebna jest troska o osoby starsze, umożliwienie im korzystania z życia i aktywnego funkcjonowania w społeczeństwie. - Będziemy o to dbali, a w tej dużej kwocie 23 mld, rozłożonej na 8 lat, znajdą się rozwiązania dla wielu problemów uniemożliwiających seniorom normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. To muszą być bardzo zróżnicowane programy i działania - podkreślił. Dodał, że nie zgadza się z krytyką opozycji, iż nie są realizowane wcześniejsze zapowiedzi dotyczące polityki senioralnej, m.in. darmowych leków dla osób powyżej 75. roku życia. Wskazał, że do tej pory w jego ramach wydano bezpłatnie ponad 50 mln opakowań leków. Polityk był pytany przez mieszkańców Tomaszowa Maz. m.in. o możliwość podniesienia rent i emerytur, ograniczenia tzw. umów śmieciowych; wysłuchał też wielu uwag związanych z działaniem wymiaru sprawiedliwości. - Jestem przekonany, że jak spotkamy się za kilka lat, będziemy mogli wprowadzać następne programy. Wiemy o niskich emeryturach, rentach i ogólnych zarobkach. Mamy tego świadomość. Będziemy starali się te problemy rozwiązywać - zadeklarował, dodając że nie da się zrobić od razu wszystkiego. Na koniec odnosząc się do wymiaru sprawiedliwości, marszałek powiedział, że został on zreformowany i – jak przekonywał – ma pewność, że sądownictwo w Polsce będzie funkcjonowało "normalnie".