Greenpeace Polska i Stowarzyszenie ekologiczne Eko-Unia protestują przeciwko kopalni odkrywkowej w Złoczewie. Ekolodzy nie chcą dalszego zanieczyszczania powietrza, a rolnicy przesiedleń.

Według ekspertyzy dr Benedykta Peplińskiego z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu nie ma ekonomicznych przesłanek do tworzenia nowej kopalni, bo zysk z wydobycia węgla zbilansuje się z dotychczasowym zyskiem z produkcji rolnej.

Rozpoczęcie prac w Złoczewie niesie za sobą częściowe przesiedlenie. Odkrywka ma zająć 6 100 hektarów ziemi, na których pracują rolnicy. Budowa kopalnia uniemożliwi gospodarkę rolną na okolicznych gruntach. Przesiedlone mają zostać aż 33 wsie.

W protesty zaangażowali się działacze Greenpeace. - Polityka klimatyczna Unii Europejskiej zakłada całkowite odejście od węgla. Budowa kopalni jest tutaj zupełnie niepotrzebna – argumentuje Katarzyna Guzek, rzecznik Greenpeace Polska. Jednak odmiennego zdania jest prof. Maciej Pawlik z Politechniki Łódzkiej.
- Elektrownia Bełchatów wyczerpała już swoje złoża, teraz eksploatuje złoże Szczerców. Według prognoz gdyby nie powstała odkrywka Złoczew, to elektrownia Bełchatów zakończyłaby swój żywot ok. 2038 roku. Powstanie tej kopalni pozwoli na przedłużenie eksploatacji do 2060 roku - powiedział w programie „Łodzią po regionie”. PGE zapowiada, że jeszcze w tym roku złoży wniosek o przyznanie pozwalania na rozpoczęcie inwestycji.