Pracownicy wydziału pieczy zastępczej łódzkiego MOPSu złożyli skargę na funkcjonowanie ich działu. Według nich w podległych placówce domach dziecka dochodzi do szeregu nieprawidłowości, w tym wybierania sobie dzieci przez przyszłe rodziny zastępcze. Dyrektor MOPSu odrzuca te oskarżenia.

Pod skargą podpisało się 70 z 90 pracowników wydziału. Najpoważniejszym zawartym w niej oskarżeniem jest rzekome wizytowanie domów dziecka przez przyszłych opiekunów, w celu selekcji podopiecznych. To kolejna odsłona protestu przeciwko zmianom w funkcjonowaniu domów dziecka. Zgodnie z prawą od 2021 będzie mogło w nich przebywać maksymalnie 14-ioro dzieci powyżej 10. roku życia. Wszystkie młodsze dzieci muszą znaleźć się pod opieką rodzin zastępczych lub rodzinnych domów dziecka. W Łodzi brakuje rodzin zastępczych i chociaż miast rozpoczęło intensywną kampanię informacyjną, zdaniem pracowników wydziału pieczy zastępczej MOPSu, te działania są spóźnione.
Na posiedzeniu komisji zdrowia burzliwie dyskutowano także o zmianach w funkcjonowaniu domów pomocy społecznej. Ich pracownicy nie godzą na planowane przez miasto administracyjne łączenie placówek.
Miasto zapowiada redukcję jedynie stanowisk kierowniczych i adminsitracyjnych. Częśc zaoszczędzonych pieniędzy ma być przeznaczona na podwyżki dla personelu. 13 łódzkich domów pomocy społecznej ma zostać połączonych 4 zespoły organizacyjne.