Radogoszcz Wschód w Łodzi niebezpiecznym miejscem dla czworonogów. Ktoś na chodniki i trawniki wyrzuca albo kiełbasę napełnioną trującą substancją, albo inne preparaty szkodliwe dla zwierząt. W ostatnim czasie zachorowało co najmniej 10 psów, jednego nie udało się uratować.

Aleja Romantyczna na Radogoszczu dla wielu właścicieli zwierząt nie jest miejscem nastrojowych spacerów. To właśnie tu ktoś w pełni świadomie i z premedytacją niszczy zdrowie czworonogów. Rozrzuca albo kiełbasę z nieznaną trucizną, albo gotową trutkę. Do jednej z lecznic zaczęło trafiać coraz więcej psów w złym stanie zdrowia - z temperaturą i kłopotami żołądkowymi.

Wszyscy zadają sobie pytanie - czym są trute zwierzęta? Czy to preparat przeciwko myszom i szczurom, czy jeszcze coś innego? Pojawiły się przypuszczenia, że do kiełbasy ktoś wstrzykuje płyn chłodniczy. Jest wyjątkowo szkodliwy i działa niemal natychmiast. Redakcja Osiedlowa w imieniu Spółdzielni umieściła ostrzeżenie na portalu społecznościowym, powiadomiła gospodarzy domów i SANEPID. Ten niestety niewiele na tę chwilę może, bo nie ma choćby kawałka kiełbasy do zbadania - wszyscy, którzy ją znajdowali szybko wyrzucali do śmieci. Osiedlowe kamery też na razie nie pomogły.

Tutejszy komisariat policji otwarty jest zdaniem mieszkańców rzadko, więc nie zgłaszali sprawy. Mobilizują się sami i zastanawiają, kim jest człowiek, który truje ich zwierzęta i dlaczego to robi.

(ŁWD - M. Michalak)