Tajemnicze zaginięcie profesorów uniwersytetu, które trzeba wyjaśnić w mniej niż godzinę - to zadanie jakie czeka na gości pokoju zagadek Biblioteki Uniwersytetu Łódzkiego. Od stycznia mogą z niego bezpłatnie korzystać studenci, absolwenci i pracownicy uczelni.

Na pierwszy rzut oka pomieszczenie wydaje się całkiem zwyczajne. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Fabuła jest pilnie strzeżona. Do odkrycia tajemnicy potrzeba spostrzegawczości i logicznego myślenia. Trzeba działać szybko, bo na rozwikłanie zagadki dwóch zaginionych profesorów uczestnicy zabawy mają 50 minut. Znacznie dłużej trzeba czekać na dostanie się do pokoju, bo cieszy się on ogromnym zainteresowaniem.
W Łodzi działa kilka tego typu pokoi. Każdy ma inny scenariusz, ale w każdym cel jest ten sam: w ustalonym czasie rozwiązać zadanie przygotowane przez twórców i wydostać się z zamkniętego pomieszczenia. Jeśli się nie uda, pokój jest otwierany, ale zagadka pozostaje nierozwiązana. Pokój zagadek Uniwersytetu Łódzkiego ma pomóc w promocji uczelni wśród wizytujących ją licealistów. Poprzez odnalezienie zaginionych naukowców, mają odnaleźć drogę na Uniwersytet.