W Sądzie Rejonowym w Radomsku miał rozpoczął się dziś proces przeciwko prezydentowi miasta Jarosławowi Ferencowi. Pozwał go dyscyplinarnie zwolniony z pracy w magistracie szef związku zawodowego Solidarność. Związkowiec domaga się przywrócenia do pracy. Proces odroczono.

W sądzie pracy stawił się dziś Daniel Serwa, który od trzech miesięcy przebywa na zwolnieniu lekarskim. Jak mówił, liczy na szybkie rozwiązanie sprawy i powrót do pracy.

Szef "Solidarności" został zwolniony, ponieważ ujawnił i opublikował na związkowej tablicy listę płac urzędników miejskich, miał też publicznie twierdzić, że w magistracie tworzone są fikcyjne etaty dla zaprzyjaźnionych osób. Dziś Daniel Serwa miał składać wyjaśnienia. Pełnomocnik prezydenta Radomska wnioskowała jednak o utajnienie procesu, ze względu na możliwość publikacji danych osobowych w trakcie rozprawy.

Oburzenia tą decyzją nie kryły władze wojewódzkiej "Solidarności", które przyjechały dziś wspierać swojego członka. Zdaniem przewodniczącego zarządu regionu to jawna dyskryminacja, ponieważ Daniel Serwa musi bronić się za własne pieniądze, a prezydent robi to za pieniądze publiczne.

Mecenas reprezentująca prezydenta Jarosława Ferenca nie chciała dziś sprawy komentować przed kamerą. Termin kolejnej rozprawy wyznaczono dopiero za półtora miesiąca na 27 lutego.

(ŁWD - J. Mielczarek)