Łódzka prokuratura postawiła zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci 50-letniego mężczyzny, który w zeszłym roku zatruł się tlenkiem węgla w wynajmowanym mieszkaniu. Wśród oskarżonych jest też kominiarz, który miał sprawdzić wentylację budynku.

Do wypadku doszło rok temu - w Święto Trzech Króli. 50-latek śmiertelnie zatruł się tlenkiem węgla podczas kąpieli. Mieszkanie w wielorodzinnym budynku przy ulicy Obszernej wynajmował od niedawna.

Jak się okazało, w listopadzie 2016 roku kominiarz sporządził opinię potwierdzającą sprawność wentylacji i odprowadzenia spalin. Miała ją poprzedzać kontrola, jednak zdaniem śledczych, żadnej kontroli nie było.

Zarzuty przedstawiono także współwłaścicielowi i zarządcy nieruchomości, który odpowiada za stan techniczny lokali. 64-latek usłyszał też zarzut utrudniania lokatorom korzystania z wynajmowanego mieszkania. Jak ustalili śledczy w kwietniu - na kilkanaście dni, bez powodu odciął rodzinie zmarłego dopływ prądu. Oskarżeni nie przyznali się do przedstawionych im zarzutów. Grożą im kary pozbawienia wolności do 5 lat.

(ŁWD - K. Matczak)