Rolnicy z powiatu piotrkowskiego biją na alarm - choroba ASF, czyli afrykański pomór świń jest już przy granicy województwa. Dla hodowców wirus oznacza katastrofę, bo ten region łódzkiego słynie z produkcji wieprzowiny. Rolnicy organizują spotkania z władzami województwa i zastanawiają się, co zrobić by zatrzymać ASF.

Powiat piotrkowski wyspecjalizował się w produkcji trzody chlewnej- znajduje się tu 7 tysięcy stad, które hodują w sumie 416 tysięcy sztuk świń co daje 5% krajowej produkcji. Dlatego rolnicy z tego rejonu na bieżąco monitorują rozprzestrzenianie się wirusa ASF.
ASF to nie tylko realne zagrożenie dla rolników, którzy mogą stracić dochód, często mogą mieć również kłopot ze spłatą kredytu. Wielu z nich na hodowle wzięło spore pożyczki. To będzie też dramat dla samego regionu.
I dlatego zdaniem rolników-jak najszybciej trzeba zmniejszyć populacje dzików – które roznoszą choroby. Hodowcy twierdzą, że tylko w ten sposób można skutecznie zatrzymać ASF.
Działania zmniejszające liczebność dzików  są prowadzone zapewniają przedstawiciele Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego.
Zdaniem łowczych, dziki to wyolbrzymiony problem. Na terenie powiatu piotrkowskiego ich populacja nie jest duża, a choroba przenoszona jest również przez człowieka.
Podczas spotkania z rolnikami omówiono postulaty które zostaną zawarte w wysłanych do władz rządowych apelach. W nich znajdzie się między innymi prośba o zapewnienie ochrony majątkowej pokrzywdzonych rolników. ŁWD - K. Zajda