Rozwiercili zator wiertłem i założyli stenty. Kardiolodzy ze szpitala Biegańskiego w Łodzi przeprowadzili unikatową operację metodą rota-ablacji. Lekarze uratowali życie 65-letniemu mężczyźnie, którego leczenia nikt w Łódzkiem nie chciał się podjąć.

Mężczyzna trafił do szpitala z bardzo rozległym zawalem, jego naczynia były tak zatkane, że nie można było zastosować tradycyjnej terapii ani wykonać angioplastyki wieńcowej, ani założyć bajpasów. Dodatkowo pacjent nie kwalifikował się także do operacji kardiochirurgicznej. Kardiolodzy ze szpitala im.Biegańskiego znaleźli innych sposób.

Lekarze zastosowali tzw.roaablacje, czyli rozwiercili zator takim mikroskopijnym wiertłem

Po wykonaniu rotaablacji kardiolodzy wszczepili stenty, które rozszerzyły naczynia i teraz krew może swobodnie przez nie przepływać. Zabieg trwał ok. 2 godzin i nie byłby możliwy gdyby nie zastosowanie specjalnej pompy. Zasysała ona krew z lewej komory i wpompowywała do aorty.

Lekarze nie otwierali klatki piersiowej, a wiertło i pompę wprowadzili przez tętnicę udową.

Była to pierwsza taka operacja w Łódzkiem, sfinansował ją NFZ.

ŁWD - A. Łukasik