Ponad 2200 interwencji, około 120 uszkodzonych budynków, ponad 2 tysiące powalonych drzew to pierwszy bilans Państwowej Straży Pożarnej po burzy, która przeszła wczoraj rano nad województwem łódzkim. Strażacy i inne służby usuwają szkody wyrządzone przez ulewne deszcze i silny wiatr, zgłoszeń wciąż przybywa. Niektórzy mieszkańcy województwa od wczorajszego poranka nie mają prądu. Największe szkody burza wyrządziła w powiatach zgierskim, pabianickim i w Łodzi. Na szczęście nie ma ofiar śmiertelnych.