Sąd w Sieradzu odroczył rozprawę apelacyjną w sprawie śmierci noworodka, do której doszło w szpitalu w Zduńskiej Woli w 2013 roku. Zdaniem prokuratury winny jest lekarz odbierający poród, który nie przeprowadził odpowiednich badań i nie zlecił cesarskiego cięcia, pomimo zagrożonej ciąży. W pierwszej instancji sąd skazał go na rok więzienia.

   Apelację w sprawie wniósł zarówno obrońca Andrzeja L., ginekologa ze zduńskowolskiego szpitala, jak i rodzice zmarłego dziecka.
   Sąd odroczył rozprawę do 25 sierpnia. Do tego czasu ma podjąć decyzję, czy uwzględnić wniosek obrony dotyczący przesłuchania kolejnego biegłego.
   Do tragicznej śmierci dziecka doszło w marcu 2013 roku. Podczas porodu doszło do komplikacji. Zdaniem śledczych, lekarz nie dopełnił swoich obowiązków. Postawiono mu zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci noworodka i narażenia na niebezpieczeństwo jego matki.
   W pierwszej instancji został skazany na rok więzienia, w zawieszeniu na trzy lata. Częściowo pozbawiono go też prawa wykonywania zawodu. Winę ginekologa potwierdził również naczelny sąd lekarski. (ŁWD)