Do końca lipca w Łodzi pojawi się 47 dodatkowych stacji Łódzkiego Roweru Publicznego, przybędzie też samych jednośladów. Po rozszerzeniu systemu na nowe lokalizacje po łódzkich drogach jeździć będzie 1500 rowerów miejskich. Wraz z rozbudową sieci rowerowej miasto wprowadza dodatkowe zabezpieczenia i chce by operator systemu lepiej zadbał o stan techniczny miejskich jednośladów. Bo na to najczęściej skarżą się użytkownicy.

Łódzki rower publiczny cieszy się niesłabnącą popularnością – miesięcznie łodzianie wypożyczają rowery nawet 200 tys. razy. Niestety jednoślady często mają usterki techniczne.

Przed rozszerzeniem systemu o nowe stacje już 90% rowerów przeszło serwis – wymieniane były światła czy regulowane hamulce – stan techniczny pozostałych jednośladów ma być sprawdzony do końca lipca.

Kolejnym poważnym problemem dotyczącym Łódzkiego Roweru Publicznego są kradzieże. W tym sezonie - do końca maja – ze stacji zniknęło około 200 jednośladów, czyli 20% całej floty rowerowej.

Dlatego wprowadzane są dodatkowe zabezpieczenia. Trwa wymiana adapterów. Teraz w przypadku wyrwania roweru ze stojaka jednośladem nie będzie można już dalej pojechać.

Ponadto stacje i rowery będzie obserwować dodatkowa firma ochroniarska, która w ciągu dwóch godzin od zgłoszenia ma odbierać porzucone rowery. Operator Łódzkiego Roweru Publicznego przewidział też drobne nagrody dla osób zgłaszających – kto zobaczy porzucony rower i zgłosi to na infolinię otrzyma na swoje konto dodatkowe 5zł do wykorzystania.

ŁWD - M. Olżewska