Aby odzyskać wiarę w siebie poddają się metamorfozom. Zmieniają wszystko: fryzurę, makijaż, ubranie, bo chcą zacząć żyć od nowa. Podopieczne łódzkiego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie przeszły "metamorfozy". Akcję zorganizowaną wspólnie z fundacją Kwiat Lotosu.

Pani Anna, podopieczna Ośrodka,  uciekła z domu z dwójką małych dzieci - Dominikiem i Mają po tym jak ich ojciec kolejny raz ja pobił. Do zmian podchodzi bardzo nieufnie, ale zaryzykowała. Zmiana wyglądu ma pomóc w powrocie do normalnego życia, wolnego od przemocy.

W przypadku pani Oli, która kilka miesięcy temu wzięła udział w takiej przemianie, wszystko zmieniło się na lepsze. - Znalazłam mieszkanie, nową pracę, w sumie wszystko się jakoś poukładało. Mam nadzieję, że teraz będzie dużo lepiej - mówi.

Na udział w profesjonalnej metamorfozie zdecydowało się osiem pań. Bo lepszy wygląd to większa pewność siebie. A te dwie cechy otwierają wiele drzwi. - Ta zmiana zewnętrzna to jest dodatek do tego, co zmienia się w głowie i w sercu. To są zmiany najbardziej pożądane żeby przestać myśleć negatywnie - mówi Iwona Karaś ze Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w Łodzi

Obecnie w łódzkim Ośrodku przebywa trzydzieści kobiet w różnym wieku.

(ŁWD - A. Kozłowska)