Zarzuty ws. śmierci 43-latka, który zginął przyciśnięty autem do drzewa, przedstawiła łódzka prokuratura dwóm mężczyznom podejrzanym o pobicie z użyciem niebezpiecznych narzędzi i uszkodzenie samochodu. Trzeci usłyszy zarzut zabójstwa.

Poinformował o tym w czwartek PAP rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania.

Do zdarzenia doszło w sobotę. 43-latek przyjechał odwiedzić ojca. Za nim przyjechali podejrzani. Gdy mężczyzna był jeszcze w budynku zaczęli niszczyć jego samochód. 43-latek wybiegł na zewnątrz i kiedy zobaczył, co się dzieje rzucił się do ucieczki. Sprawcy ruszyli za nim samochodem. Kiedy go dogonili, docisnęli ofiarę autem do drzewa. Mężczyzna zginął na miejscu, a napastnicy uciekli.

Po kilku dniach policja zatrzymała w tej sprawie dwóch mężczyzn. Śledczy zarzucili im udział w pobiciu z użyciem niebezpiecznych narzędzi i uszkodzenia samochodu pokrzywdzonego.

Pierwszy z podejrzanych został aresztowany na trzy miesiące. Drugi zatrzymany został na terenie Litwy. W środę sąd - na wniosek prokuratury - podjął decyzję o wydaniu wobec niego Europejskiego Nakazu Aresztowania. Prawdopodobnie w najbliższym czasie zostanie on przekazany stronie polskiej. Grozi im kara do 8 lat więzienia.

Nadal poszukiwany jest trzeci sprawca, wobec którego wydane zostało postanowienie o postawieniu mu zarzutu zabójstwa. Jak informuje rzecznik "wdrożone zostały poszukiwania listem gończym, co poprzedzone było wydaniem przez sąd postanowienia o jego aresztowaniu".

Rzecznik dodał, że w sprawie gromadzony jest materiał dowodowy. Śledczy czekają na wyniki szczegółowych ekspertyz kryminalistycznych. Zabezpieczone zostały także dwa samochody, którymi poruszali się napastnicy.

Kopania poinformował również, że na obecnym etapie, ze względu na dobro postępowania, prokuratura nie udziela bliższych informacji na temat sprawy. (PAP)