Mszą w kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Zgierzu rozpoczęły się uroczystości 75. rocznicy Zbrodni Zgierskiej. Po południu w Lesie Lućmierskim pochowano szczątki ofiar niemieckich egzekucji dokonanych w Zgierzu w czasie II wojny światowej. 20 marca 1942 r. niemieckie władze okupacyjne rozstrzelały tam stu Polaków. To największa publiczna egzekucja ludności polskiej na terenach wcielonych do Rzeszy. Dziś mija drugi dzień obchodów upamiętniających te tragiczne wydarzenia.

Egzekucja była następstwem wydarzenia, do którego doszło 6 marca 1942 roku w Zgierzu. Aresztowany przez Niemców żołnierz polskiego podziemia niepodległościowego Józef Mierzyński został przywieziony w asyście Gestapo do swojego przedwojennego mieszkania przy ul. Długiej, aby wskazać ukrytą w nim broń. W lokalu doszło do strzelaniny, w której zginęło dwóch gestapowców.

Uroczysty pochówek ofiar niemieckiego okupanta rozpoczął się o godz.13. Nad mogiłą wojenną w lesie Lućmierskim stanęli Ci, którzy pamiętają tragiczne wydarzenia sprzed 75 lat. Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz podkreślał, że to miejsce świadczy o historii Polaków.

To właśnie w tym lesie w latach 1939-1945 Niemcy dokonywali masowych zbrodni na mieszkańcach Łodzi oraz regionu łódzkiego narodowości polskiej i żydowskiej.

Mimo badań prowadzonych trzy lata temu w okolicach Lasu Lućmierskiego przez studentów etnologii, nie udało się odnaleźć żyjących świadków tych wydarzeń, którzy mogliby wskazać dotąd nieznane miejsca pochówków. Osoby spokrewnione z ofiarami zbrodni mogą oddać swój materiał genetyczny w Pracowni Genetyki Medycznej i Sądowej Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, która realizuje projekt mający na celu jak najpełniejszą identyfikację szczątków pochowanych w Lesie Lućmierskim.

ŁWD - M. Aleksandrzak, K.Kindykiewicz